tu wita nas słońce

Lubię, kiedy oczekiwania się spełniają, a wizja zamienia się w realne obrazy. Jest to możliwe dzięki ludziom, z którymi wspólnie tworzę ich dom. Dom nie na pokaz, tylko do życia, choć estetyczny i piękny.

 

Takie miały być te wnętrza. Proste, wygodne, zapraszające, dające odpoczynek wszystkim domownikom (dwoje dorosłych i dwójka dzieci). Ważne były również materiały. Naturalne, ciepłe, miękkie, ale także ekskluzywne i luksusowe. Stąd obecność drewna i tkanin oraz motywu marmuru.

 

Na posadzce drewno oraz wielkoformatowe płyty gresowe, które doskonale imitują naturalny kamień (Marazzi). Również stół, krzesła i hokera są drewniane. Natomiast fronty kuchni drewnem nie są, chociaż tak wyglądają. Duża część dzienna łączy w sobie strefy wypoczynku, jadalni i kuchni. Od strony drzwi wejściowych prowadzi do niej wiatrołap i korytarz. Zaraz po otwarciu drzwi wejściowych naszym oczom ukazuje się kolorowa wzorzysta tapeta i piękna czarna konsolka (moja ulubiona francuska marka Ligne Roset) ze złotym lustrem słońcem. Od razu na twarzy pojawia się uśmiech. Dalej w części przedpokoju duża zabudowa z wbudowanym siedziskiem otwiera się na część dzienną. Wcześniej jest jeszcze dodatkowa łazienka. 

 

Piętro to oaza spokoju i relaksu. Przestronna sypialnia z dodatkowym miejscem do wypoczynku łączy się z garderobą i łazienką.Na piętrze znajdują się też pokoje dzieci i ich łazienka. A korytarz okazał się doskonałym miejscem na ekspozycję zbioru książek właścicieli.

 

Prosta nowoczesna bryła, wielkie przeszklenia, fantastyczni ludzie, świadomi swoich potrzeb i tego, czym jest dobre wzornictwo.  To wymarzony projekt. Powstały wnętrza, gdzie prostota i jakość przedmiotów idą w parze z wygodą i funkcjonalnością. Do tego szczypta nonszalancji i naturalnych materiałów i dom stał się oazą dla całej czteroosobowej rodziny.

 

Lokalizacja: Brochów, Wrocław